Ktoś mnie kiedyś spytał tak dla żartu jaki jest sens, odpowiedziałem że sensu nie ma...
wiele razy myślałem żeby skoczyć to. ale zawsze jest ktoś kogo żal mi było zostawić kogo oswoiłem i bałem się go zostawić...
środa, 22 stycznia 2014
sobota, 18 stycznia 2014
prolog
delikatnie lerze w użku, czip w mojej głowie komunikuje się z tysiacami osób, bezmyslne odpowiedzi na bezmyslne pytania, jest rok 2384
394 lata bezmyslnego istnienia, kiedy walczyem z inwazją był ktoś obok naprawde, czemu walka jednoczy ludzi, czemu są nimi tylko w obliczu cierpienia, inwazja obcej cywilizacji i przejecie technologi a wlasciwie jej czesci szaraków pozwolilo nam na wielki przełom w medycynie i odparcie inwazi z zielonej planety, wczesniej ktoś nas chronił najezcy o tym wiedzieli jednak pokonali ich i zatakowali nas bezbronych wydawało by sie ludzi, szaracy jako kosmiczni uciekinierzy bez domu i ojczyzny nic wydawało by sie nie znaczyli a jednak ich technologia defakto bardziej zawansowana ale nieumiejetnie wykorzystywana zniszczyła ich szaracy dzieki nam odrzywają najbajdziej podobna do nas cywilizacja oparta na technice, depresyjna i wierzaca w nałuke, bezpułciowe istoty widziały w nas swoje zbawienie. a to my dzieki im żyjemy i paradoksalnie umieramy, nie mamy już rodzin a dziecia wszepia sie wiecej elektroniki w głowy niz w XXI wieku nosilismy przy sobie
nic dziwnego kryzys gospodarczy i wojny o patety miedzy korporacjami. wojny militarne najokrutniejsze i najbardziej krwawe cofnoł nas do czasów 20 wieku gdy znowu zaczeło zadzić państwo nowa wrrsia socjalizmu
ludzia wtedy zyło sie dobrze ale skutecznie zniszczyli wiezi społeczne ludzi zaczeli tworzyc sekty po 20 - 500 osub na kształt wielkich rodzin te organizacje dawały im opieke i defakto one opiekowały sie potomstwem kture do konca nie wiadomo było kogo, zaczeły walczyc one o autonomie i wybuchały coraz wieksze zamieszki, sekty te łoczyły sie i traciły swoje ideologie zostawały tylko interesy, ludzie zaczeli tracic w nich ruwnosc. wyłonili sie imperialistyczni przywudcy, małe wojenki i zamieszki znowu zaczeły preistaczec sie w powarzne konflikty
obserwujac to pragnołem trwać cała moja nadzieja pozstała w nałuce
najpierw praca w korporaci bioinformatycznej glacier puzniej samotnie pracujac w starych laboratoriach porozrzucanych po wszechswiecie
wielki kryzys i opuszczenie ich dało mi dostep do z pozoru tajnych i niewlasciwych dla szerokich mas informaci. shematy implantów podloczeń nouronalnoinformatycznych nowych leków. zwiekszajacych inteligecje szybkość wytszymałosc, implanty niszej kategori zastepowały miesnie i robiły z nas cyborgów jednak skok technologiczny w modulowaniu osobowosci i mózgu był na pozur sukcesem. na pozur bo ludzi stracili dusze, stracili swoja najwieksza wartość
nałuka i wiedza nie zabija samotnosci, potszeba interlacji z innymi była silniejsza
to nas uratowało, sny kture muwiły o niebespieczenstwie skłoniły mnie do badaia dalej
zebrałem grupe rodem z filmu startreck i wyruszyłem
ta epicka opowiesc jest opusana w ksiedze podruży dusz wiec dalej nie bede sie w nia zagłebiał.
jednak pozyskane informacje pozwolily mi powoli zaczac przygotowywać ludzi na nieuniknione
z grubką 73 osub wruciłem ratować swiat. 73 ! grubką na pozur uwarzaną za wariatów
bogatych wariatów ktuży poszli badać ruwnoległy wszechswiat
a własciwie inny bo scislej mowiąc on nie był ruwnoległy
wszechswiat jest kulą ktura się koczy po niej jest nicosc beskresna nicść z pozoru...
bo dalej jest inna bańka odkrylismu ja blodzac sie po tej nicosci
czesc niego skolonizowali ludzi z zielonej planety
nic oni nie osiagneli sami
podbili inne cywilazacje swojego wszechswiata i szykowali sie na kolejna eskapade
eskapade na nas
PODŁE SKURWYSYNY
podbic cywilizacje przejąc infrastrukture i technologie a nas powoli zabijac wyekspoatowujac nas. prubowali już wczesniej jednak ludzie starej rasy chronili nas. prastara cywilizacja. z przywudca ktury zesłał nasze dusze na katarzis planete gdzie mialismy odpoczywać po trudach walk i niesprawiedliwosci stara rasa wymierała ale na przestszeni ostatnich tysiacleci, jednak stworzyła to co nazywamy iblijnym edenem, mielismy żyć poza konfliktami bronieni wiecznym paktem jako swienty gatunek, jednak pulsował w nas ped do wiedzy, przezniego pogwałcilismy pakt, zaczeły sie wojny eksperymety innych ras na nowym gatunku,
testowali nasz zdolnosci adaptacyjne
jednak nasi stwurcy nas chronili. do czasu. byli cywilizacja kturej rozwuj był zachamowany. wierzyli w utilitarne wartosci, sztuke i wszelakie piękno, nie mieli już zmysłu technicznego, to ich zabijało
inne cywilizacje młode i abitne ewolułowały, chociasz prastarzy żyli wiecznie, wdali sie w wojny z innymi szarakami, makrodami wygrywali ale prastara rasa była najmniej plodna ze wszystkich, prawie bezplodna, ginac w wolce wymierali, u nich miec dziecko w wieku 5 tysiecy lat to szczyt perwersi, byli idealni, prawie był posrud nich buntownik skazany na wygnanie, szukał odpowiedzi, znalazł banicje, na szczescie...
żył tak jak ja wygnany niezrozumiany.
delikatnie lerze w użku, czip w mojej głowie komunikuje się z tysiacami osób, bezmyslne odpowiedzi na bezmyslne pytania, jest rok 2384
394 lata bezmyslnego istnienia, kiedy walczyem z inwazją był ktoś obok naprawde, czemu walka jednoczy ludzi, czemu są nimi tylko w obliczu cierpienia, inwazja obcej cywilizacji i przejecie technologi a wlasciwie jej czesci szaraków pozwolilo nam na wielki przełom w medycynie i odparcie inwazi z zielonej planety, wczesniej ktoś nas chronił najezcy o tym wiedzieli jednak pokonali ich i zatakowali nas bezbronych wydawało by sie ludzi, szaracy jako kosmiczni uciekinierzy bez domu i ojczyzny nic wydawało by sie nie znaczyli a jednak ich technologia defakto bardziej zawansowana ale nieumiejetnie wykorzystywana zniszczyła ich szaracy dzieki nam odrzywają najbajdziej podobna do nas cywilizacja oparta na technice, depresyjna i wierzaca w nałuke, bezpułciowe istoty widziały w nas swoje zbawienie. a to my dzieki im żyjemy i paradoksalnie umieramy, nie mamy już rodzin a dziecia wszepia sie wiecej elektroniki w głowy niz w XXI wieku nosilismy przy sobie
nic dziwnego kryzys gospodarczy i wojny o patety miedzy korporacjami. wojny militarne najokrutniejsze i najbardziej krwawe cofnoł nas do czasów 20 wieku gdy znowu zaczeło zadzić państwo nowa wrrsia socjalizmu
ludzia wtedy zyło sie dobrze ale skutecznie zniszczyli wiezi społeczne ludzi zaczeli tworzyc sekty po 20 - 500 osub na kształt wielkich rodzin te organizacje dawały im opieke i defakto one opiekowały sie potomstwem kture do konca nie wiadomo było kogo, zaczeły walczyc one o autonomie i wybuchały coraz wieksze zamieszki, sekty te łoczyły sie i traciły swoje ideologie zostawały tylko interesy, ludzie zaczeli tracic w nich ruwnosc. wyłonili sie imperialistyczni przywudcy, małe wojenki i zamieszki znowu zaczeły preistaczec sie w powarzne konflikty
obserwujac to pragnołem trwać cała moja nadzieja pozstała w nałuce
najpierw praca w korporaci bioinformatycznej glacier puzniej samotnie pracujac w starych laboratoriach porozrzucanych po wszechswiecie
wielki kryzys i opuszczenie ich dało mi dostep do z pozoru tajnych i niewlasciwych dla szerokich mas informaci. shematy implantów podloczeń nouronalnoinformatycznych nowych leków. zwiekszajacych inteligecje szybkość wytszymałosc, implanty niszej kategori zastepowały miesnie i robiły z nas cyborgów jednak skok technologiczny w modulowaniu osobowosci i mózgu był na pozur sukcesem. na pozur bo ludzi stracili dusze, stracili swoja najwieksza wartość
nałuka i wiedza nie zabija samotnosci, potszeba interlacji z innymi była silniejsza
to nas uratowało, sny kture muwiły o niebespieczenstwie skłoniły mnie do badaia dalej
zebrałem grupe rodem z filmu startreck i wyruszyłem
ta epicka opowiesc jest opusana w ksiedze podruży dusz wiec dalej nie bede sie w nia zagłebiał.
jednak pozyskane informacje pozwolily mi powoli zaczac przygotowywać ludzi na nieuniknione
z grubką 73 osub wruciłem ratować swiat. 73 ! grubką na pozur uwarzaną za wariatów
bogatych wariatów ktuży poszli badać ruwnoległy wszechswiat
a własciwie inny bo scislej mowiąc on nie był ruwnoległy
wszechswiat jest kulą ktura się koczy po niej jest nicosc beskresna nicść z pozoru...
bo dalej jest inna bańka odkrylismu ja blodzac sie po tej nicosci
czesc niego skolonizowali ludzi z zielonej planety
nic oni nie osiagneli sami
podbili inne cywilazacje swojego wszechswiata i szykowali sie na kolejna eskapade
eskapade na nas
PODŁE SKURWYSYNY
podbic cywilizacje przejąc infrastrukture i technologie a nas powoli zabijac wyekspoatowujac nas. prubowali już wczesniej jednak ludzie starej rasy chronili nas. prastara cywilizacja. z przywudca ktury zesłał nasze dusze na katarzis planete gdzie mialismy odpoczywać po trudach walk i niesprawiedliwosci stara rasa wymierała ale na przestszeni ostatnich tysiacleci, jednak stworzyła to co nazywamy iblijnym edenem, mielismy żyć poza konfliktami bronieni wiecznym paktem jako swienty gatunek, jednak pulsował w nas ped do wiedzy, przezniego pogwałcilismy pakt, zaczeły sie wojny eksperymety innych ras na nowym gatunku,
testowali nasz zdolnosci adaptacyjne
jednak nasi stwurcy nas chronili. do czasu. byli cywilizacja kturej rozwuj był zachamowany. wierzyli w utilitarne wartosci, sztuke i wszelakie piękno, nie mieli już zmysłu technicznego, to ich zabijało
inne cywilizacje młode i abitne ewolułowały, chociasz prastarzy żyli wiecznie, wdali sie w wojny z innymi szarakami, makrodami wygrywali ale prastara rasa była najmniej plodna ze wszystkich, prawie bezplodna, ginac w wolce wymierali, u nich miec dziecko w wieku 5 tysiecy lat to szczyt perwersi, byli idealni, prawie był posrud nich buntownik skazany na wygnanie, szukał odpowiedzi, znalazł banicje, na szczescie...
żył tak jak ja wygnany niezrozumiany.
Subskrybuj:
Posty (Atom)